|
Codziennie aktualizowana baza dowcipów - strona 1 wstecz<< >>dalejW czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża: - A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie jakiegoś ukrytego mężczyznę? - Tak jest. - I to było powodem nieporozumień? - Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.
Nauczycielka pyta ucznia: - Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole? - Bo dwa dni temu siedziałem w parku na ławce, a pani przechodziła z koleżanką. Za wami szło dwóch facetów, którzy mówili: "Ja będę rąbał tą z prawej, a ty tą z lewej!". No i myślałem, że pani nie żyje.
-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada: - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam -letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna. Doktor myśli chwilę i mówi: - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem? - Nie - odpowiada staruszek. - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda. - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić! - I do tego punktu właśnie zmierzałem.
Do drzwi nieba puka terorysta z IRA. Otwiera mu Św. Piotr: - O, Terorysta z IRA. - Tak. - Nie lubiło się królowej, co? - No, nie lubiło. - Podładało się bomby? - No, podkładało. - Zabijało się ludzi, co? - No, zabijało. - I co, chcesz, żebym cię wpuścił do nieba? - Wcale tego nie chcę. Masz trzy minuty na ewakuację!
"Bracia-bliźniacy Frank i Ronald de Boerowie, z których większość gra w Barcelonie"
Dariusz Szpakowski Maxim');
Po czym poznać rasową blondynkę? - Po odrostach!
MacGyver został zamknięty wraz z kolegą w celi w wysokiej i niedostepnej wieży. Siedzą tak sobie, siedzą i nagle odzywa się MacGyver: - Ty, masz może zapałki? - Niestety nie... - No to z helikoptera nici...
Tato zwraca uwagą Jasiowi: - Uważaj, żebyś nie pobrudził obrusu babci. Babcia go wyprała, trzeba szanować cudzą pracę. - Ale przecież babcia jest nasza, a nie cudza!
Martitka');
Dzięki seppuku Japończycy mogli pokazać swoje prawdziwe wnętrze.
Nad czym się zastanawia blondynka jak urodzi bliźniaczki? - Czyje jest to drugie. Kotynia');
Jedzie baca z żoną wozem. Nagle gadzina zagaduje męża: - Franek, cuś mi się zdaje, że nasza Jagna w ciąży... ino jak to możliwe? Na dyskoteki nie chodzi, chłopaka ni mo, w łóżku z nami śpi.... patka');
Spotyka się dwóch kumpli. - Kto Ci podbił oko? - Zona kurczakiem. - Jak to? - No otworzyła lodówke, schyliła się, a ja ją wtedy od tyłu. A ona odwróciła się i mnie wtedy tym kurczakiem. - To ona nie lubi od tyłu? - Lubi, ale nie w TESCO
wiola');
Turysta do bacy: - Ile kosztuje ten pies?? - Sto milionów. - Przecież nikt go nie kupi. Po pewnym czasie turysta do bacy: - Sprzedaliście psa?? - Tak. Za dwa koty po milionów...
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta: - Gdzie piła? Żona wystraszona odpowiada: - U sąsiada. - A dlaczego dała sąsiadowi? Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem: - Dała, bo piła...
Rozmawia dwoch kolegów: - Podobno przestałeś pić? - To dzięki teściowej, stale widziałem ja potrójnie!
Przychodzi baba do lekarza z kierownicą w plecach. A lekarz na to: -Kto panią tu skierował. KUBINA');
Biegnie Jasio z kanistrem na stacje benzynową. Dobiega zadyszany i prosi do pełna. Sprzedawca pyta: - Co pali sie? -Tak szkoła , ale cos jakby przygasa. smolarek');
- Panie kelner, to wino jest ciepłe - denerwuje się gość w restauracji. - To niemożliwe! Przed chwila sam dolewałem do niego zimnej wody. milego dnia i usmiechu wiele pozdro elektro');
|